potłuczone szkło

zapatrzony w twarz...

Poniedziałek 8 maja 2017

Szybko minął ten urlopik i człowiek już w domu a tu przecież jeszcze są chęci żeby odpoczywać. Mam czas to odpocznę.

Wróciłem do domu to najpierw rzuciłem się do łózka żeby odespać. po południu poszedłem do mojej pierwszej geoskrytki bo ją ukradli. Faktycznie pojemniczka nie ma więc dałem nowy pojemnik i logbook.. Juz miałem odejść a ty nadjechało auto wyskoczył z niego facet i dalej maca ściany... 

Ojej myślę a co to  czyżby keszerzy? I sie nie pomyliłem , kobieta mówiła po polsku a on Niemiec, okazało sie ze padło im urządzenie GPS a że w podpowiedzi było "sciana" to macał pierwsza napotkaną.  wyjaśniłem ze to nie tutaj..  i wtedy udało im się znaleźć. 

Po południu widzę się z Agnieszką  która przyjechała z Irlandii   a obiecane mieliśmy jechać na keszowanie  zatem szybciutko zaliczamy parę skrytek  2 które nie miałem i dwie które już wcześniej odkryłem..

Później jade do Małgorzaty do Świątnik,...

Gadamy o tym jak mi tam było i o tym co tutaj..Pogoda dopisuje  i popijamy sobie piweczko i tak zlatuje pierwszy dzień po przyjeździe....

Wracając już do domu wieczorkiem spotykam w autobusie młodego chłopaka który chowa sie w kąt  kiedy siadam koło niego. i Próbuje go zagadywać , o dziwo sie uspokaja i nawet ze mną  rozmawia.  Trochę sie jąka może nie wyraźnie mówi, pewnie ma inne jeszcze ułomności, staram się tego nie dostrzegać bo i po co. Czy przez to jest gorszy, inny ? Nie!. Wręcz przeciwnie uważam go za twardziela który musi się zmagać z rzeczywistością .....

W dłoniach chowam twarz 
chce się ukryć przed wszystkimi
Mam dość podejrzanych spojrzeń 
które chcą mnie karać za to że żyje.

 

Może nie mieszczę się w ramach
idealnego obrazu
określonego normami człowieka
Może dla innych jestem dziwadłem.. .

 

Ich wzrok jest sędzią 
wydającym wyrok banicji 
ze zdrowego społeczeństwa ..
Tu nie ma miejsca dla innych...

 

Czasem tylko jakiś obcy człowiek
uśmiechnie się i zapyta jak leci...
nie bojąc się mnie wcale...
I dla takich zwyczajnych podróżnych życia 
warto nie chować swych ułomności ...