potłuczone szkło

Smutek jakis....

Niedziela 30 kwietnia 2017
Jeszcze dziś nie otwieramy trochę się platan po domu i Krysi pomagam, bo jutro otwiera po południu przyjeżdża do niej Jola taka kobitka co u niej pracowała 13 lat temu i poleciała do Angli za chlebem i sobie tam radzi.
Tu też pomaga coś Krysi, szykujemy wszystko na jutro , bo już jutro otwarcie i bar ma dzialac.

 

Smutek kolejny raz
wyważa drzwi do mojej duszy
Panoszy się bezczelnie
po moich wnetrznosciach

 

Próbuje zaszyć dziurę w sercu
nićmi letniej nadziei
Ale deszcz je rozmiękczył
i nadal jest wielką rana

 

Może kiedy roztanczy się maj
pogoda się poprawi
może wtedy zakwitne
razem ze wszystkimi kwiatami

 

 

Brzdęk