potłuczone szkło

Chowam sie...

..

Wtorek 3 stycznia 2017
Wstaje do pracy i idę zarabiać na chleb. Czas spokojnie mija choć troszkę nerwów też jest ale co mi tam byle szybko minęła zmiana. Potem prosto do domku żeby grać na radio. Od 20 do 22


Wtutam się w twoje dłonie
bo jesteś moim schronieniem
azylem przed całym światem
przed rzeczywistością co chce mnie pozreć

 

Boję się ze zniszczą moje serce
zaprogramują jak cała resztę
bym gonił czas i pieniądze
myśląc tylko o sobie

 

A ja nie chce być trybikiem
chcę żyć, czuć, kochać...
Chcę widzieć oczami serca
i dotykać dłońmi nieba...

 

Zasłoń me oczy przed nienawiścią
zwiąż nogi i ręce
bym nie uciekał w pracę i egoizm
Otwórz mą duszę na innych

 

Otul szeptem obłoków
unieś na ptasich skrzydłach
Uczyń wolnym od porządków świata
i poślij jak list do wszystkich...

 

 

brzdęk