potłuczone szkło

Zamyślona codzienność


Piątek 2 grudnia 2016
Nie ma lekko nie ma litości to pracy trzeba wstać i isc . Tak jakoś chceci brak całe się rozkręca na szczęście i jest ok po 12 godzinach mogę wracać do domu. Coś zjeść popatrzeć w telewizje i iść spac


Na drogach codzienności
nic tylko szarość betonu
miesza się
z czarnym asfaltem smutku

 

Zapracowani ludzie myślą tylko
o pracy
o pieniądzach na zycie,
by mieć na czynsz
i co wrzucić do garnka



Serce tylko pompuje krew
nie myśli już o miłości
Dusza, ponoć waży dwa gamy
lecz teraz nie ma czasu na Boga...

 

Życie jakoś ucieka przez palce
świat jakoś dziwnie powszednieje
Nikt nie dostrzega śpiewu ptaków
uroku zwyczajnych polnych kwiatow
zapachu drzew i magii nocy..


Zabieganie budzi zmęczenie
świat ludziom kradnie czas
wkładając ich w odpowiednie przegrodki
Tu nie ma jak oddychać wolnością
i pradzieje być człowiekiem. ..

 


brzdęk