potłuczone szkło

Ot taki wiersz

Piątek 18 listopada 20116
Dzień spokojny zaś rękę z wierszami tobie ech nazbierało się tego sporo a muszę zrobić to to. Po południu jadę na umówione spotkanie i spędzam miło czas wracam koło 20 do domku.

 

Siedzisz zapatrzona w ciszę nocy
szukając na niebie gwiazd
które podpowiedzą ci
co dalej robić z życiem

 

Szara niepewność serca
wiedzie cię na manowce
gdzie czai się lęk, smutek
i pustka bez nadziei

 

Im więcej o tym myślisz
tym bardziej wchłania cię mrok
zapominasz jak smakuje radość
i jaki ma zapach wolność

 

Takie myślenie odłóż głęboko do szafy
Włóż jakieś fajne ciuchy
i idź na miasto zatańcz w gwiaździsta noc
z podstarzałym księżycem

 

Uwierz ze dla kogoś jesteś perłą
iskrą szczęścia i namiętności
źródłem nadziei i piękna...
A teraz uśmiechnij się do mnie
by ta nic była jaśniejsza