potłuczone szkło

lis ...

poniedziałek 14 września 2015
Dzień rozlazły a ja jakos zle sie czuje, Ale co mi tam troszkę mnie goni i tak się lekko męczę ech...

Czuje się jak lis
oswojony przez małego księcia
który z przyjaźni przysiadł przy człowieku
i oddał mu swe życie

Smakowało mi karmienie z ręki
gdy widziałem radość w oczach
słyszałem budujące serce
i dostrzegałem kolory świata

i Nagle ktoś bliski odwrócił się plecami
wyciągnąl procę by strzelać do mnie
może dla zabawy
albo znudziła się mu nasza rozmowa...


Pozostawiony na chodniku
skrawek papieru
nie jest już miłosnym wierszem
tylko chusteczką pełną łez